Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Miłość smaukuje najlepiej gdy jest zakazana
Rodział III
OHAYO!!!Nom nie wiem Heidi czy to ma być Lucy czy Nyuu xDD.Niestety autorka tego blogaska jest ,,inna" xDD.Oglądaliście Naruto na Jetix??Mówie wam nie oglądajcie jeżeli chcecie dostać głupawki do końca życia!!!Ale nie będe wam tu prawić morałów.Tylko daje new note!!!
P.S ONA JEST DOŚĆ DŁUGA!!!!! GOMENASAI ZA BŁĘDY!!!!!!!!!!
,,Urok"
Blask słońca przedarł się przez ciemne firanki zasłaniające okno.Światło obudziło zaspaną Umori która ziewneła donośle.Usiadła na łóżku przecierając swoje oczy piąstkami.Jej uszy ,,wyłapały" pewne kroki który były jej doskonale znane
-Uchiha-szepneła wiedząc co ma zrobić.Dziewczyna szybko oraz sprawnie wstała na równe nogi oraz złapała shurikeny.Czarnooki nic nie podejrzewając otworzył drzwi
-Shana wstawa-nie dokończył, bo stanoł niczym słup słysząc tylko świst omijajacych go ostrzy.Różowooka podeszła do niego z wymalowaną dumą na twarzy
-I co stary pryku?Nie spodziewałeś się tego?-szepneła mu do ucha.Mężczyzna spuscił głowe z lekkim uśmiechem na twarzy
-Spodziewałem się.A teraz ubieraj się piękna, mamy misje do spełnienia.Za 5 minut na dworze masz być-mruknoł oraz trzasnoł za sobą drzwiami zostawiając dziewczyne z mnustwem pytań.Zawsze rano się z nią droczył, a teraz wyszedł tak nagle
_*_*_*_*_*_*_*_
Muzyka przyrody która relaksowała zmęczone dusze ninjy, zapach leśnych drzew, oraz zwierzęta kóre reczej trzymały się zdala od shinobi.Różowowłosa spojrzała niepewnie na swojego partnera
-Itachi, a w Wiosce...napewno mnie nie rozpoznają?-spytała się go.Czarnooki równierz na nią spojrzał.Gdyby się wydało, że w Konoha ukrywa się morderczyni własnej drużyny oraz z jakiego powodu znajduje się tam napewno miała by niemiłe spotkanie z oddziałem ANBU.Uchiha przez chwile się zastanowił
-Nad czym on myśli?Niech poprostu odpowie na moje pytanie...proszę...odpowiedz-błagała wręcz w myślach Umori.Cisza zawsze była gorsza od słów.Itachi potrząsnoł delikatnie głową.Położył dłon na jej policzku który był delikatny niczym płatki róż.Palce delikatnie muskały jej skóre.Jakby chciał jak najwięcej zapamiętać jaka jej skóra jest w dotyku przed misją.Delikatny uśmiech z jego strony odrazu podniusł naszą bohaterke na duchu.Osoba która zamordowała swój klan oraz innych ninja nigdy się nie uśmiecha prawda? Tak samo było z czarnowłosym lecz w towarzystwie Shany nie potrafił być taki....sam jak zwykle
-Nikt Cię nie rozpozna.Ale dla pewności zmienisz nazwisko dobra?-zapytał się jej czułem głosem co nie było w stylu tego mordercy.Dziewczyna przytakneła odwracając brutalnie głowe aby ten już przestał ją dotykać.Nienawidziła czuć czyjejś bliskości.Nienawidziła czuć jakich kolwiek uczuć.Zawiesiła ręce na piersi oraz spojrzała w głoąb lasu.Na twarzy Uchihy malowało się zdziwienie.Spuścił głowe nic już nie mówiąc
-Nie rozumiem Shany-pomyślał.Nastała noc.Muzyka ustała.Zwierzęta się schowały do swoich kryjówek.Gwiazdy oraz księżyc zaczeły oświetlać droge podrużynącym shinobi.Zimny wiatr opatulił las.Umori zaczeła ocierać dłońmi swoje ramiona.Dzieliła ich jedynie jedna noc od Konohy.Szli troche zmęczeni ale nie dali tego po sobie poznać.Ukrywali się pod ,,maską" wytrwałości
-Shana...-zaczoł niepewnie Uchiha.Dziewczyna spojrzała na niego.Jej różowe oczy zaświeciły niczym oczka od kota.Mężczyzna zawsze uwarzał, że jego partnerka ma coś w sobie z tego zwierzęcia.Chodzi własnymi ścierzkami, jest wyjątkowo sprytna oraz zwinna.Nikomu nie ufa.A jej wygląd mówił sam za siebie
-Tak?-zapytała się go jakby nic ją to nieobchodziło lecz ten błysk jej w oczach zdracił ją.Nagle dreszcz przeszedł jej ciało lecz nie zwróciła na jego uwagi chociarz był...dziwny?
-Może chcesz mieć na nazwisko Harashi?-przytakneła na znak zgody która nigdy pomiędzy nimi niezaistaniała.Nieskazitelna cisza denerwowała Shane.Nagle kunoichi staneła.Opuściła ręce, a jej źrenice się zwęrzyły
-Miko Harashi-szepneła beznamiętnie.Uchiha równierz stanoł spoglądając na nią przez ramie
-Hm?Czemu stanełaś?Musimy się śpieszyc nie ma czasu na odpoczynek-skarcił ją ale delikatnie aby nie zabrzmiał jak....prawdziwy on?Dziewczyna uniosła ręke delikatnie do góry w strone czarnookiego
-Zabij go.Shana zabij go.Jesteś przecierz mną...Shana-cichy kobiecy głos brzmiał w jej głowie niczym tysiąc cichuteńkich dzwoneczków.Delikatnie oblizała swoje wargi pozostawiając na nich mokry ślad śliny
-Zabić-sykneła niczym żmija.Zacisneła podniesioną dłoń w pięść.Sięgneła pewną ręką po shurikeny-Styl Wody:Kryształowe Ostrza!-czarnowłosy uniknoł tego ataku, ale ktoś za nim oberwał.Tylko kto to taki?Nic nie było widać, bo nagle coś zasłoniło blady księżyc, a gniazdy tak od sobei znikneły?To przecierz nienormalne!Oczą Umori ukazała się dziewczyna podobna do niej tylko miała krwiste włosy
-Jesteś mną, a ja tobą-powiedziała łapiąc różowooką za podbrudek.Jej usta wykrzywiły się w perfidnym uśmiechu
-Dlaczego?-wyszeptała Umori czując jak słodka krew zbiera się w jej gardle.Upadła na kolana tracąc siłe
-Złosnico-szepnoł Itachi.Otworzyła gwałtownie oczy.Słońce ociepliło jej delikatną twarz.Uchiha trzymał ją na rękach
-C-co się stało?-spytała się go kompletnie zakłopotana.Z jej czoła spadła kropla pojedynczego potu.Oddech był nierówny.,,Rozbiegana" spojrzała na swojego partnera.Stali niedaleko przed bramą Konohy.Praktycznie byli tylko kilka króków od ich rodzinnej Wioski, ale nikt ich nie widział bo ukryli się za cieniami ogromnych drzew
-Zemdlałaś.Lepiej się otrzaśnij jeżeli mamy rozpocząć misje jasne?-różowowłosa przytakneła i zeszła powoli z jego rąk.Złapała dłońmi plecak i zawiesiła go sobie na plecach.Ruszyła powolnym krokiem przed siebie
-Narazie-powiedziała ostro odchodząc i nie patrząc się za siebie.Lekki wiatr rozwiał jej włosy.Ten wiatr towarzyszył jej równierz we śnie.Itachi zacisnoł dłonie w pięści.Wzrokiem odprowadzał Umori aż nie przekroczyła bram Wioski Ukrytej w Liściach
-Czemu....Czemu....Czemu ona tak na mnie działa?....Jak....afrodyzjak-pomyślał uciekając do głównej bazy Akatsuki
_*_*_*_*_*_*_
-Jak to nowa ninja w naszej drużynie?!-wrzasneła Sakura.Nie tylko ona była zaskoczona tą wypowiedzią jego Sensei.Stał naprzeciw swoich trójki uczniów
-Tak nazywa sie Shana Harashi.Przybyła do nas aby się czegoś nowego nauczyć...wy też możecie się od niej wiele nauczyć-zza pleców Jonina wyszła dziewczyna niewinnej postury.Operała się jedną dłonią o biodro.Spojrzała na nich pewna siebie.Jej niewinność mieszała się z agresywnością.Wiatr rozwiał jej brutalnie długie oraz lśniące włosy.Sasuke cicho przełknoł śline.Czuł jak jakieś niesamowite gorąco ogarnia jego ciało.To było niezapomniane uczucie.Jakby ktoś na nim żucił urok.Tego uczucia nigdy nie dostąpił
-Hej wiecie jak ja mam na imie robaczki, a teraz wy się przedztawcie!-poprosiła, a wręcz rozkazała im Umori ale teraz Harashi
-Pokoleji!Ty blondasku pierwszy-jej twarz skierowana była ku Lisiemu chłopakowi.Poprawił sumnie swoją opaske
-Jestem Naruto Uzumaki przyszły Hokage-obdarował ją ciepłym uśmiechem na przywitanie lecz na niej to nie zrobiło wielkiego wrażenia.Uśmiechneła się chytrze pod nosem
-Prędzej zginiesz-nie wiedziała jeszcze co mówi cihuteńko.Skierowała swój wzrok na zielonooką
-A ty?Jak się nazywasz dziewczynko?
-SAKURA HARUNO!I NEI MÓW NA MNIE DZIEWCZYNKA!JESTEM MEDIC-NINJA!-wrzasneła wściekła.Wprost paliła się do zabicia Shany.Harashi tylko pogardliwie prychneła
-Oczywiście...dziewczynko.Twoja kolej-wskazała rychem głowy na czarnookiego.Schował ręce do kieszeń od spodni udając twardego co mu doskonale wychodziło
-Sasuke Uchiha-odparł oschle.Różowooka jeszcze raz go obejrzała od stóp do głowy.Musiała przyznać, że był podobny z wyglądy do brata chociarz trochę
-A więc to ten ostatni potomek rodziny Uchiha.Ciekawe, ciekawe-zastanowiła się Umori
-Miło mi was poznać.Jestem ciekawa jak będzie się z wami walczyło.Moja była drużyna nie była zbytno wymagająca i prawie niczego się nienauczyłam.Mam nadzieje, że jesteście lepsi od nich-błysk w oku znowy zagościł w różowych oczach Shany.Wrzyscy spojrzeli na nią dziwnym spojrzeniem.Jakby bali się jej każdego ruchu, każdego spojrzenia, każdego słowa które ma zamiar wypowiedzieć
-Bardzo dobrze Shana lecz chyba nie masz gdzie mieszkać czyż nie?-zapytał się jej Hatake, ta przytakneła nie patrząc mu w oczy.Ciągle przypatrywała się czarnowłosemu.Ten czuł na sobie jej wzrok.Wzrok który mógł zabić albo...,,leczyć"
-Może u mnie?Hokage zaoszczędzi na kasie, a to będzie dowodem, że możecie mi spowrotem zaufać-odezwał sie pierwszy jako na ochotnika Uchiha.Wrzyscy spojrzeli na niego zdziwieni.Sasuke i lokator? To naprawde jest dziwne
-Zgadzam się z nim-przytakneła Harashi.Siwowłosy się uśmiechnoł, ale ten szeroki uśmiech zakryła jego maska
-Więc dobrze.Od teraz zaczniemy trening ale to już-krzyknoł rozkazująco.Nie było ani jednego słowa sprzeciwu.Trenowali do wieczora, aż słońce nie znikneło z nieba.Dwójka shinobi zaciągneła się jakoś do rezydencji Klanu Uchiha
-Na dole jest salon,jadalnia,kuchnia.Na pierwszym piętrze są pokoje oraz łazienka którą niestety musimy dzielić-czarnooki otworzył drzwi od pokoju gościnnego.Zaświecił światło oraz przepuścił swoją nową lokatorke do pokoju
-Super-rozejrzała się po pomieszczeniu oraz żuciła plecak na łóżko.Obruciła się do chłopaka.Uśmiechneła się do niego pociągająco.Czyżby to była gra? Shana ustala zasady, a Sasuke się jej słucha? Na to by wychodziło
-Arigato za wrzytsko...jesteś super i coś czuje, że będziemy wspaniałymi przyjaciółmi-podeszła do niego i pocałowała go w policzek.Zanli się tylko jeden niecały dzień, a już tyle mogi nadrobić.Niby jeden dzień się znają, ale czują jakby się znali od urodzenia.Jakby jakaś więź ich połączyła
-J-ja też-mruknoł Uchiha wychodząc z jej pokoju oraz zamykając za sobą drzwi.Położył się na swoim łóżku prubując wyrównać swój nierównomierny oddech
-Sasuke weź się w garść! Ona jest przecierz tylko dziewczyną....ona jest....inna niż reszta dziewczyn....dlaczego do niej czuje coś takiego dziwnego?....Dlaczego?-pytał siebie w myślach lecz wiedział, że odpowiedź nienadejdzie zbyt szybko jakby tego chciał.Zacisnoł kurczowo palce na białej pościeli.Zamknoł oczy oraz zasnoł
_*_*_*_*_*_*_
-Sasuke jest inny niż Itachi.Czuje to i wiem o tym-powiedziała sobie Shana czując jak krople spływają po jej nagim ciele.Cały brud spłynoł lecz brud po krwi jej przyjaciół nie można zmyć.Nie można zmyć swojej chańby która zostaje jednak na dłoniach przez całą wieczność i nic tego nie zmieni
-Morderca! Nie widzisz tego! Jesteś taka jak ja!-znowu ten okropny głos kobiecy tylko, że bardziej piszczący oraz groźny.Umori rozejrzała się chcąc zobaczyć kogolowiek.Nikogo nie ujrzała więc postanowiła już wyjść spod prysznica i położyć się spać.Jutro napewno czeka ją ciężki dzień.....
Ciąg Dlaszy Nastąpi
shana-and-sasuke-love-for-ever 3/10/2007 21:57:47 [
Powrót]
Komentuj
siemka fajny blog, dodaje cie do ulubionych
....::::Sakura::::.... 15/10/2007 14:10:23
| brak www IP: 89.229.64.168
Nota cool!!! Bardzo mi się podobała:)
A u mnie kolejny rozdział...
Przepraszam, że tak krótko, ale nie mogę napisać teraz więcej... Wieczorkiem dam dłuższego komenta:)
Leszczyk 11/10/2007 15:43:41
| brak www IP: 83.13.138.170
Heeeey kiedy new? :(
Heidi 11/10/2007 14:13:35
| brak www IP: 83.17.246.242
Sorki, ale nie mam teraz czasu, aby przeczytać.
Muszę dodać nową notkę na bloga ;p
Za długo mnie nie było, ale warto było...
Same piątki w szkole i w dodatku windows vista na kompie ....;) No przynajmniej wygląd okienek i netu ;)
Mayu 5/10/2007 20:10:18
| brak www IP: 89.229.23.64
Fajowe opko!!!!
Jagoda 5/10/2007 17:16:54
| brak www IP: 83.26.184.116
Sasuke jest the Best ! :D dzieki za komenta hihi^^ pozdro:***
M-tiya 4/10/2007 21:28:44
| brak www IP: 83.20.224.46
u... ja wole itacza xD
suzuea 4/10/2007 16:53:07
| brak www IP: 83.21.96.163
Nooo nareszcie new! :D I jeszcze bardziej się rozkręca. Co to za dziwny kobiecy głoooos?
I w ogóle Shana jakaś taka wredniejsza ostatnio? ;]
I cóż się dziwić, że Sakura wściekła, teraz będzie miała konkurentkę :P
Czekam na new.
Heidi 4/10/2007 15:18:18
| brak www IP: 83.17.246.242